Zapisz Kiedy po raz pierwszy usłyszałam o brownie z czarnej fasoli, pomyślałam, że to żart. Fasola w deserze? Ale ciekawość zwyciężyła i pewnego deszczowego popołudnia wrzuciłam puszkę czarnej fasoli do blendera, nie wiedząc, że za chwilę odkryję jedno z moich najbardziej zaskakujących wypieku. Kiedy wyjęłam pierwsze ciasto z piekarnika, kuchnia pachniała czekoladą tak intensywnie, że sąsiadka zapukała do drzwi. Nikt nie uwierzył, że to fasola sprawia, że te brownie są tak gęste i wilgotne.
Pamiętam, jak przyniosłam te brownie na spotkanie rodzinne i obserwowałam twarze wszystkich przy stole. Moja siostra wzięła pierwszy kęs, zamknęła oczy i powiedziała, że to najlepsze brownie, jakie jadła. Dopiero gdy wszyscy skończyli po dwa kawałki, wyjawilam sekret. Cisza, niedowierzanie, a potem wybuch śmiechu i prośby o przepis, który teraz noszę w telefonie na wszelki wypadek.
Składniki
- Czarna fasola (1 puszka, 425 g): To serce przepisu, zasila wilgoć i gęstość bez zmian smaku czekolady, pamiętaj tylko by dokładnie opłukać, inaczej brownie będą słone.
- Jajka (2 duże): Spinają wszystko razem i dodają puszystości, ja używam jaj w temperaturze pokojowej, bo łatwiej się mieszają.
- Olej kokosowy (80 ml): Można zamienić na masło, ale kokos daje subtelną nutę, która pięknie gra z czekoladą.
- Ekstrakt waniliowy (2 łyżeczki): Prawdziwa wanilia robi ogromną różnicę, syntetyczna po prostu nie ma tej samej głębi.
- Cukier (130 g): Cukier kokosowy dodaje karmelowej nuty, ale biały też działa bez zarzutu.
- Kakao (50 g): Wybierz dobre kakao, najlepiej holenderskie, bo to ono nadaje tym brownie intensywny smak czekolady.
- Proszek do pieczenia (pół łyżeczki): Drobna ilość wystarczy, by ciasto lekko się uniosło, ale nie straciło fudge'owej tekstury.
- Sól (ćwierć łyżeczki): Wydobywa słodycz i głębię czekolady, nie pomijaj tego.
- Czekoladowe krople (60 g): Dodaję je do ciasta i posypuję wierzch przed pieczeniem, bo kto nie kocha roztopionej czekolady.
- Orzechy (25 g, opcjonalnie): Włoskie lub pekan dodają chrupkości, ja czasem je pomijam, bo lubię gładką teksturę.
Instrukcje
- Przygotuj piekarnik i formę:
- Rozgrzej piekarnik do 175°C i wyłóż formę 20x20 cm papierem do pieczenia. Zostawiłam raz brzegi wystające, ułatwiło mi to wyjęcie ciasta bez kłopotów.
- Zmiksuj mokre składniki:
- Wrzuć fasolę, jajka, olej kokosowy i wanilię do blendera i miksuj aż masa będzie idealnnie gładka. Czasem trzeba zeskrobać ściany łopatką, ale nie poddawaj się, gładkość to klucz.
- Dodaj suche składniki:
- Wsyp cukier, kakao, proszek do pieczenia i sól, a potem ponownie zmiksuj na gęste, kremowe ciasto. Pachnie bosko, ciężko się powstrzymać przed podjadaniem.
- Wymieszaj dodatki:
- Łopatką delikatnie wmieszaj czekoladowe krople i orzechy. Nie używaj blendera, bo stratisz te czekoladowe kawałki, które później się rozpuszczą.
- Piecz:
- Przelej ciasto do formy, wyrównaj i posyp dodatkowymi kroplami czekolady na wierzchu dla efektu. Piecz 22-25 minut, patyczek powinien wyjść z wilgotnymi okruszkami, nie suchy.
- Wystudź i pokrój:
- Wystudź całkowicie w formie, a najlepiej schłódź w lodówce przez godzinę. Tego nauczyłam się na własnej skórze, ciepłe brownie się rozpadają, zimne tną się jak sen.
Zapisz Pewnego wieczoru moja przyjaciółka przyszła załamana po trudnym dniu i bez słowa podałam jej kawałek tych brownie z kubkiem herbaty. Zjadła w milczeniu, a potem uśmiechnęła się po raz pierwszy tego dnia i powiedziała, że czasem małe czekoladowe cuda potrafią wszystko naprawić. Od tamtej pory te brownie są naszym rytuałem po ciężkich tygodniach.
Jak przechowywać
Trzymam je w szczelnym pojemniku w lodówce do pięciu dni, choć zwykle znikają szybciej. Można też zamrozić pokrojone kawałki owinięte w folię aluminiową, a potem rozmrozić w temperaturze pokojowej lub podgrzać chwilę w mikrofalówce, by były jak świeżo upieczone. Zimne prosto z lodówki smakują jak truflowe ciastka, ciepłe jak klasyczne brownie.
Wariacje i zamiany
Kiedyś zrobiłam wersję wegańską z jajami chia i wyszły równie dobrze, tylko trochę gęstsze. Zamiast oleju kokosowego użyłam masła orzechowego, dodało to niesamowitej orzechowej nuty, ale ciasto było cięższe. Eksperymentowałam też z dodatkiem espresso, łyżeczka kawy rozpuszczonej w ciepłej wodzie potęguje smak czekolady do granic możliwości.
Do czego je podawać
Te brownie są idealne same w sobie, ale czasem posypuję je cukrem pudrem albo podaję z kulką lodów waniliowych, które topią się na ciepłym cieście. Moja mama lubi je zbitą śmietaną i świeżymi malinami, kontrast kwaśnych owoców z intensywną czekoladą to coś pięknego.
- Spróbuj z solonym karmelem skropionym na wierzchu.
- Podawaj z kawą lub zimnym mlekiem migdałowym.
- Dodaj szczyptę chili do ciasta dla odważnych, ciepło pięknie gra ze słodyczą.
Zapisz Te brownie nauczyły mnie, że najlepsze przepisy rodzą się z ciekawości i odwagi do próbowania. Teraz za każdym razem, gdy ktoś pyta o sekretny składnik, uśmiecham się i mówię, że magia kryje się tam, gdzie najmniej się jej spodziewasz.